Pamiętamy wszyscy ostatnie protesty prezesa Fundacji Kościuszkowskiej Alexa Storożyńskiego i polityków amerykańskich polskiego pochodzenia w sprawie używania w gazetach, wprowadzającego ludzi w błąd, sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”. Dziś Polonia znowu zaprotestowała.
Najbardziej martwi nas fakt, że słowa zostały wypowiedziane przez rektora uczelni z Ohio Gordona Gee. Wypowiedź, a raczej nieudany żart dotyczył porównania trudności w koordynowaniu pracy 18 kolegiów na swojej uczelni z kłopotami w opanowaniu rzekomego chaosu w polskim wojsku:
- Kiedy mieliśmy tych 18 kolegiów, wszystkie jakoś tak “pływały” bezładnie, jak torpedowce patrolowe, i strzelały do siebie nawzajem. To było jak polska armia czy coś takiego… – powiedział Gordon Gee.
Widownia na te słowa zareagowała nerwowym śmiechem (jak to określiły agencje). Rektor odpowiedział:
- Och, nieważne… Kogo teraz znowu obraziłem? Następnie dodał: – Będę teraz musiał zebrać fundusze na pomoc Polsce.
Wypowiedź Rektora ujawnia nie tylko jego brak poczucia humoru ale również poważne braki na temat wiedzy historycznej. O bohaterskich czynach Polaków, na frontach całego świata, podczas II wojny świtowej nie trzeba chyba nikomu przypominać. Powstało na ten temat wiele książek.
